-Cześć - powiedział
-H-hej - odpowiedziałam
-Nadal jesteś taka piękna
-A ty przystojny
Bez namysłu rzuciłam się mu w ramiona. Zaczął mną kręcić jak zawsze. Przytulał mnie i nie chciał wypuścić. Gdy już mnie postawił nadal trzymał mnie w ramionach. Spojrzał mi prosto w oczy.
-Nie widzieliśmy się ponad rok - powiedział
-Więcej niż rok - odpowiedziałam
-Mówię ponad rok - zaśmiał się
-Tęskniłeś?
-Bardzo, Acacia. Nie było dnia żebym o Tobie nie myślał. Nie miałem żadnej dziewczyny, chociaż wiele się przystawiało. Po tym czasie nigdy nie mogłem o Tobie zapomnieć, jak bardzo Cię zraniłem, teraz wróciłem dla Ciebie. Nie mogłem wytrzymać, jesteś częścią mnie ale słyszałem że masz chłopaka Dylana i jesteś z nim szczęśliwa, trudno... - powiedział na jednym tchu
-Nie mam chłopaka już.. Wczoraj.. - zaczęłam płakać
Uciekłam na górę do pokoju płacząc. Byłam pewna że Kyle biegnie za mną. Trzasnęłam drzwiami ale one zaraz się otworzyły. Wbiegł Kyle. Jak zawsze seksowny. Usiadł obok mnie na oknie i przytulił.
-Co się stało wczoraj?
-Nie chce o tym mówić a szczególnie Tobie tak samo mnie zraniłeś! - krzyknęłam
-Nagle zrobiłaś się oschła.. Co się dzieje?
-Zranił mnie tak jak Ty! Był ze mną, mówił że kochał. A na zakończeniu roku lizał się ze swoją byłą i powiedział mi że to koniec. Pod wieczór miał czelność tu przyjść po swoje ciuchy i powiedział mi że to było tylko zauroczenie. Zostawił mnie.. Powiedział że kocha Lucy.. Nienawidzę go!
-Przykro mi, a ja jestem idiotą że pozwoliłem Ci odejść wtedy.. Bo to nie do końca było tak.
-Mówiłeś to
-Nie chciałaś słuchać moich tłumaczeń tylko wywaliłaś mnie ze swojego życia. Ale ja nie chciałem się z nią przespać. Byłem pijany, naćpany. Ale nie powiedziałem Ci tak jak Dylan czy jak mu tam że byłem w Tobie zauroczony. Byłem zakochany. I nadal jestem..
-Co?!
-Wiem dopiero co przyjechałem i już mówię że Cię kocham. Ale nie mogę. Codziennie o Tobie myślałem..
-...mówiłeś to - przerwałam mu
-Wiem ale nic na to nie poradzę! Teraz pierdole muzykę, będę grał tu, w wielkim mieście. Nie wyniosę się stąd. Chce być przy Tobie. Nie chce Cię więcej stracić!
-Kyle.. Ja do Ciebie już nic nie czuję.. Nadal kocham Dylana
-Tak wiem, wczoraj zerwaliście jeszcze go kochasz ale zapomnisz. Będę przy Tobie, pamiętaj
-I za to Cię kochałam
-Zrobię wszystko żebyś znowu pokochała
-Kyle..
-Nie. Kocham Cię i chuj!
Wtuliłam się w niego. Objął mnie swoim ramieniem. Potrzebowałam tego. Rozpłakałam się jeszcze bardziej. W moim życiu jest tyle chłopaków. Najpierw Josh, Kyle, Dylan Alan, Leon i znowu Kyle. Nie wiem co mam zrobić. Został mi tylko Leon jako przyjaciel, ale przed wczoraj przegiął. Teraz znowu Kyle, on mnie już nie zostawi. Obiecał mi to. Po tych latach nadal mu ufam. Nadal coś do niego czuję, ale nie jestem pewna. Jak go zobaczyłam wszystko powróciło. Kochałam go. Był najprzystojniejszym chłopakiem na świecie, bardziej niż Bieber. Charakter miał idealny. Po prostu ideał.
-Wiem że teraz wolałabyś być sama, płakać ile się da, ale ja Ci nie pozwolę. Zabieram Cię dziś do kina
-Oryginalnie do kina - uśmiechnęłam się
-Na komedie może?
-Nie, wole dramat. Albo horror
-Nie boisz się?
-Boję, ale przecież będziesz obok, nadal Ci ufam Kyle
Pocałował mnie w czółko i kazał się ubrać. Wybrałam sobie http://www.polyvore.com/cgi/set?id=84794110&.locale=pl. Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam zjeść śniadanie. Zjadłam, cały czas Kyle mi się przyglądał i uśmiechał. Poszłam na górę, poprawiłam jeszcze makijaż i włosy, wzięłam torebkę i poszliśmy. Postawiliśmy na horror. Cały seans się do niego przytulałam, nawet usiadłam mu na kolana, tak się bałam. Pod koniec przypomniałam sobie że Ally urządza imprezę wakacyjną. Pójdę z Kyle'em. Dylan też pewnie będzie z Lucy. Musze o nim zapomnieć. Nie powinnam się tak zakochiwać.. Co ja gadam. Stop. Pójdę na imprezę z Kyle'em. Brajan, Cody, David, Ally i Amanda się zdziwią że Kyle wrócił. Z Kyle'em łączyła mnie więź. I tej więzi nikt nie zniszczył. On nadal mnie kocha. Wyszliśmy z kina kierując się do parku. Kyle całą drogę mnie obejmował ramieniem. Spotkaliśmy oczywiście Dylana z Lucy.
-Już nowego znalazłaś? - zapytał Dylan
-To jest mój były, Kyle, a tak w ogóle co Ci do tego?! - odpowiedziałam
-Zachowujesz się jak dziwka - powiedział
Widziałam minę Kyle'a. Chciał już mu przyłożyć ale złapałam go za nadgarstki i przyciągnęłam do siebie. Spojrzał na mnie zdziwiony. Szepnęłam mu tylko ciche 'nie ma po co, odpuść sobie'.
-Ona wcale nie zachowuje się jak dziwka. Ja dopiero dziś wróciłem i pierwszy raz od lat ją zobaczyłem. Chyba się stęskniłem tak? I to że się przytula do innego po zerwaniu to od razu że jest dziwką? - powiedział Kyle do Dylana
-Nie mieszaj się w to kochasiu, Lucy idziemy - odpowiedział Dylan
Poszli a Kyle spojrzał na mnie z troską w oczach. Przybliżyłam się do niego i wtuliłam. Pocałował mnie w czoło i znowu szliśmy obejmując się. Jakoś dziwnie się przy nim czułam. Ostatnio dużo o nim myślałam. Na fb nadal miałam go w znajomych. Jak wyjechał pisał że to nie tak, dzwonił ale nie słuchałam go, aż w końcu kontakt się zerwał. Wstawiał na fb swoje nagrania z koncertów, ma talent. Nic się nie zmienił. Nadal jest przystojny, seksowny, troskliwy, ideał po prostu. Dylan też taki był. Ale teraz poznałam jego prawdziwe oblicze. Nienawidzę go. Gdy szliśmy wszystkie wspomnienia dotyczące Dylana powróciły, rozpłakałam się. Kyle to poczuł i zatrzymał się nadal mnie obejmując.
-Co jest? - zapytał
-Wszystko powraca Kyle.. Dylan.. Nie moge - odpowiedziałam przez łzy
Wyrwałam się z jego objęć i zaczęłam biec przed siebie, Kyle biegł za mną. Byłam na szpilkach i dogonił mnie obejmując tyłem.
-Wiem że chcesz płakać. Od razu drugiego dnia po twoim zerwaniu pojawiłem się wiem o tym. Ale to nawet dobrze. Nie pozwolę Ci się tak zadręczać. Gdybym był na jego miejscu nie pozwoliłbym Ci już odejść. Nie zdradziłbym Cię znowu. Przepraszam Acacia.
-W porządku Kyle. Zrozumiałam. Nie wierzyłam że byłeś też naćpany. Pijany to wiem, ale mogłeś się opanować. Ale narkotyki i trawke to rozumiem. Ja Cię też przepraszam, powinnam Cię wtedy wysłuchać. Wtedy byś nie wyjechał. Wtedy bym nie poznała Dylana i nie cierpiała. Przepraszam
-Ty nie masz za co Acacia!
-Zostawmy ten temat. Kyle słuchaj, dzisiaj jest impreza u Ally pamiętasz ją?
-A no pamiętam
-Pójdziesz ze mną? Taka impreza na przypięczętowanie wakacji
-Oczywiście, dla Ciebie wszystko
Wtuliłam się w niego i poszliśmy. Niby go nienawidziłam ale coś powracało. Spędziliśmy pół dnia ze sobą, nic się nie zmienił, znaczy te złe zmienił na dobre. Szybko się do niego przywiąże. Doszliśmy pod dom. Oparłam się o drzwi a Kyle oparł swoje ręce o drzwi w okół mojej głowy. Przybliżył swoją twarz bliżej mojej. Nagle ktoś otworzył drzwi. Na szczęście, nie chciałam się jeszcze całować..
-Oj sory. O Kyle! Jak dawno się nie widzieliśmy! Tato coś mówił że wróciłeś! Siema! - Max powiedział i przywitali się po 'męsku'
-No nie mogłem wytrzymać bez Acaci - odpowiedział Kyle
-Tylko nie zrań jej! - powiedział i poszedł.
Znowu oparłam się o drzwi. Uśmiechnęłam się, Kyle również.
-Kyle zaśpiewasz mi coś? To z ostatniego występu!
-No dobrze, moja gitara jest u Ciebie
-To chodźmy
Otworzyłam drzwi i weszliśmy od razu złapał za gitare i zaśpiewał mi. Jak śpiewa jest jeszcze bardziej seksowny, ten jego głos, wygląd, charakter. Nie stop! Za szybko się to dzieje! Nie dawno zerwałam z Dylanem a już wraca mój były. Ale z drugiej strony wszystko powróciło.. Miłość do Kyla. Ona nie wystygła. Nadal istniała. Gdy skończył rzuciłam się na niego i ucałowałam jego policzek. Uśmiechnął się i przyciągnął mnie bliżej do siebie. Nasze twarze dzieliło co najmniej 2 cm. Gdy Kyle chciał już mnie pocałować ktoś wyszedł z kuchni.
-O kochani! - przywitał się tato, a obok niego znajdowała się kobieta
-Cześć tato - powiedziałam
-Dzień dobry panu - przywitał się Kyle
-Dzień dobry, cześć cześć, Acacia to moja..
-Dziewczyna? - dokończyłam
-No tak, nazywa się Miranda
Podeszłam do niej, łapiąc Kyla za rękę i ciągnąc za sobą. Podałam kobiecie rękę. Uścisnęła moją rękę, a Kyle ucałował jej dłoń. Jak zawsze romantyczny Kyle. Porozmawialiśmy trochę i Kyle wziął swoją gitarę i poszedł do swojego mieszkania przebrać się na impreze. Odprowadziłam go do drzwi i przytuliłam. Pocałował mój policzek i wyszedł. Pobiegłam na górę się przyszykować. Nalałam wody do wanny i weszłam do niej. Siedziałam z godzinę. Wyszłam owinięta ręcznikiem do pokoju. Wybrałam sobie http://www.polyvore.com/cgi/set?id=84880368&.locale=pl i wróciłam do łazienki. Ubrałam się i pokręciłam włosy. Zrobiłam makijaż i byłam już gotowa. Zeszłam na dół. Na sofie siedział już Kyle. Zmierzył mnie wzrokiem i oblizał wargi. Podeszłam do niego i ucałowałam jego policzek.
-Ślicznie wyglądasz - powiedział
-Dziękuję, Ty też
Powiedziałam tacie gdzie idę i wyszliśmy. Kyle otworzył mi drzwi swojego Mercedesa https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg3S835j6oIQMPtUkLgDwcKkPotPpnVhyphenhypheneKmPuTmpDjDWEqYPYuYIC53vca6D4NXhr8qw36kAzeW9sQyVA7EKWX_lvLDqLiUTMCXUlJUI_f4rU24l8JfO8c68z4oYMkW0V4mToJ3OLplGae/s1600/2009_mercedes-benz_sl-class_sl65_amg_roadster-pic-2207663440073128053.jpeg wsiadłam i zamknął za mną drzwi. Okrążył samochód i wsiadł na miejsce kierowcy. Podałam mu adres i ruszyliśmy. Co chwilę za mnie spoglądał. Aż w końcu zapytałam
-Czemu cały czas mi się przyglądasz? - uśmiechnęłam się
-Bo jesteś piękna - odwzajemnił uśmiech
-Nie żartuj sobie - zaśmiałam się - co robi tu Twoja gitara ?
-Zawsze mam ją przy sobie. Acacia.. A jest chociaż szansa że znowu będziemy razem? Ja oczywiście nie naciskam. Ale nie dam rady nie dotykać Cię. Jesteś dla mnie najważniejsza..
-Never Say Never Kyle - odpowiedziałam uśmiechając się
Dojechaliśmy pod dom Ally. Kyle wysiadł i otworzył mi drzwi. Wysiadłam uśmiechając się. Przy nim uśmiech nie schodził mi z twarzy. Weszliśmy witając się moimi przyjaciółmi. Opowiedziałam im Kyle'u. Od razu go przyjęli i nie mieli mu za złe że wtedy mnie zdradził. Świetnie się bawiliśmy. Jakiś chłopak zaprosił mnie do tańca gdy tańczyłam z Kyle'em. Poszłam więc z nim zatańczyć. Kyle usiadł na sofie i przyglądał się nam. Skończyłam tańczyć i Kyle wziął mnie pod ścianę. Przysunął się do mnie i położył ręce w okół mojej głowy.
-Naprawdę chce Cię pocałować - oznajmił
-Ja Ciebie też - odpowiedziałam
Kyle już się schylał gdy nagle Ally z Amandą mnie porwały na malutką 'scenę'. Ledwo w trójkę się tam zmieściłyśmy. Tańczyłyśmy. Widziałam jak Kyle siedzie znowu na sofie i się nam przygląda z Codym i Davidem. Podszedł do małej sceny. Spojrzał i się uśmiechnął. Objęłam jego szyję a on mnie podniósł. [A teraz po kolei zdjęcia z tej scenki, PO KOLEI CO SIĘ DZIAŁO. OCZYWIŚCIE DZIEWCZYNA ZAMIAST BRUNETKI TO BLONDYNKA, ALE CHŁOPAK TEN SAM :))]
Nasz pocałunek był idalny. Jeden dzień z Kyle'em, zapomniałam o Dylanie, nie płakałam, i znowu znalazłam to uczucie do Kyle'a. Po tym pocałunku wiem już że nadal go kochałam. A w Dylanie może też byłam zauroczona? Nie wiem. Teraz liczy się Kyle. Tak dawno go nie widziałam. Nie chce znowu go stracić. Musze zawsze go wysłuchiwać, nie moge pozwolić na moje humorki. Byłam z nim taka szczęśliwa. I na pewno będę. Gdy skończyliśmy się całować uśmiechnął się, ja również, nawet się zaśmiałam. Pociągnęłam go do jakiegoś pokoju. Weszliśmy, Kyle zamknął drzwi nogą, cały czas się całowaliśmy namiętnie. Szybko poszło wszystko. Kyle nie chciał od razu seksu. Wiedział że jeszcze nie jestem gotowa. Po prostu się całowaliśmy. Chciałam być jak najbliżej jego, a on chciał być jak najbliżej mnie. Widziałam, wiedziałam to. Cieszę się że wrócił. Moment nie jest wymarzony, ale jednak. Pomógł mi zapomnieć o Dylanie.
-Kyle.. - powiedziałam gdy całował moją szyję
-Tak?
-Dziękuję że jesteś, że pomogłeś mi zapomnieć o nim..
-Od tego jestem - pocałował mój nos
Całowaliśmy się przez jakieś 10 minut. Zeszliśmy na dół,na impreze. Gdy Kyle poszedł do toalety opowiedziałam moim przyjaciołom wszystko. Byli szczęśliwi. Opowiedziałam też o tej zdradzie, że był pijany i naćpany. Zrozumieli to. Z Dylanem nie miałam takich emocji, nie chciało mi się skakać ze szczęścia. Może faktycznie też byłam w nim zauroczona. Wiem jedno, kocham Kyle'a. Poszłam się czegoś napić gdy poczułam że ktoś obejmuje mnie od tyłu. Myślałam że to Kyle. Jednak się cholernie pomyliłam. Odwróciłam się i ujrzałam Dylana.
-Chodź na chwile na góre, musimy porozmawiać - oznajmił
-Nie - odpowiedziałam ze spokojem
-Musimy! - wrzasnął
Złapał mnie za nadgarstki i pociągnął na górę. Chciałam zawołać Kyle'a bo właśnie na górze są toalety. Dylan popchnął mnie w strone pokoju. Weszłam a on za mną zamykając drzwi.
-Czego chcesz? - zapytałam
-Ciebie
-Nie. Miałeś swoją szansę. Teraz wiem że byłam Tobą zauroczona.
-Widziałem jak całowałaś się z Kyle'em. Do mnie takich emocji nie okazywałaś
-Jak mówiłam, byłam Tobą zauroczona!
-Przestań zdziro!
-Czemu nagle się tak zmieniłeś? 3 dni temu kochałeś mnie, byłeś inny. Teraz jesteś okropny. Krzyczysz na mnie, wyzywasz, nie byłeś taki.
-Zamknij się!
Dylan zbliżył się do mnie i uderzył z liścia. Złapałam się za palący mnie policzek. Zaczęłam krzyczeć imię Kyle'a. Wtedy Dylan zakrył mi usta i przycisnął do ściany.
*OCZAMI KYLE'A*
Gdy byłem w toalecie usłyszałem że ktoś mnie woła. Nasłuchiwałem się. To była Acacia. Wiedziałem że coś jest nie tak. Od razu wybiegłem z toalety i kierowałem się za głosem. Nagle ucichło i usłyszałem same wyzwiska i przekleństa. Poznałem że to Dylan. Musiał coś jej zrobić. Szukałem po każdym pokoju aż natrafiłem na ten odpowiedni. Acacia spojrzała na mnie z przerażeniem. Odepchnąłem od niej Dylana, był pijany czułem to.-Uciekaj stąd, weź kluczyki - podałem jej kluczyki
-Chodź ze mną! - krzyknęła
Uderzyłem z pięści Dylana i wziąłem Acacie za rękę i uciekliśmy truchtem w stronę drzwi.
*OCZAMI ACACI*
Kyle wbiegł do pokoju. Odepchnął Dylana i kazał mi iść do samochodu dając mi kluczyki. Powiedziałam że ma iść ze mną. Uderzył Dylana i pobiegliśmy za rękę. Rzuciłam Ally tylko krótkie 'pa' i pobiegliśmy dalej. Samochód zaparkowaliśmy trochę dalej, bo gdy przyjechaliśmy było już dużo samochodów na chodniku obok domu Ally. Nadal biegliśmy, ale nie potrzebnie. Biegliśmy uśmiechając się do siebie. Na moje nie szczęście złamał mi się obcas. Wywaliłam się. Kyle szybko wziął mnie na ręce muskając moje wargi. Objęłam rękoma jego szyje, w jednej ręce trzymałam złamaną szpilke która uderzała lekko Kyle'a plecy. Musiało go trochę boleć, bo jednak obcas trochę boli. Ale nic nie mówił. Wsadził mnie na miejsce pasażera a sam usiadł na miejscu kierowcy. Przez całą drogę trzymał swoją rękę na moim udzie, uśmiechając się. Dojechaliśmy pod mój dom.-Przenocujesz u mnie dzisiaj? - zapytałam
-Jeśli chcesz
-Chce i to bardzo - zaśmiałam się
-To idziemy piękna - pocałował mnie w policzek i wysiadł. Podbiegł pod moje drzwi i mi je otworzył. Wysiadłam i od razu go pocałowałam. Podniósł mnie, ale nie objęłam jego bioder nogami, miałam mini i to obcisła. Mogła się rozerwać czy co, trzymał mnie za pośladki a ja objęłam rękoma jego szyję. Moje nogi po prostu zwisały. Otworzyliśmy drzwi i nie patrząc czy ktoś nas widzi z mojej rodziny poszliśmy tak samo jak szliśmy do domu na górę. Nadal mnie trzymał za pośladki. Weszliśmy do mojego pokoju. Kyle położył mnie na łóżko. Zdjęłam z niego koszulę i podkoszulek. Miał idealny tors. Na pewno dużo ćwiczył. Patrzył mi w oczy aby z nich wyczytać czy to ten moment. Sama nie wiedziałam. Troche szybko się to działo. Teraz ja na nim leżałam. Jego ręce skierowałam na mój zamek sukienki. Popatrzył na mnie pytająco na co ja tylko musnęłam jego usta. Rozpiął mi sukienke po czym zdjął. Zdjęłam z niego spodnie i leżeliśmy tak całując się. Nie byliśmy jeszcze gotowi na seks. Cały czas się śmieliśmy. To była idealna noc.
Podoba się? Mam nadzieję że tak, to mój ulubiony rozdział <3 Kocham was miśki <3
KOMENTUJESZ - MOTYWUJESZ



Boskie. <3
OdpowiedzUsuńCudowne :D
OdpowiedzUsuńDziewczyno pisz caly czas masz stalych bywalców ja wchodze nawet tu pare razy dziennie wpisuje sie w komentarz juz chyba 8 raz :) jak wiekszosc tutaj ;p i poprostu pisz:) widzisz ile jest wejsc na daną strone i to Cie powinno motywować a nie ilosc komentarzy :) pisz nawet dla jednej osoby ale pisz :)
OdpowiedzUsuńGENIALNE <3 :D
OdpowiedzUsuńTo opowiadanie jeest cudowneeee. pisz pisz. ;* kochamy cie.
OdpowiedzUsuńZ jakiego filmu jest ten gif ten pierwszy co ta dziewczyna tak sie patrzy ? ;)
LOL to nazwa tego filmu masz rację te opowiadania są cudowne
UsuńBoskie . !
OdpowiedzUsuńPisz . !!!
Zapraszam na swojego bloga
http://love-me-or-kill.blogspot.com
Kiedy następna część? :D
OdpowiedzUsuńTak, My chcemy następną część :D I więcej ich i więcej i więcej :D ^^
OdpowiedzUsuńDodaj kolejność część ;*
OdpowiedzUsuńKolejną*
OdpowiedzUsuń